Końcówka wakacji ma swój specyficzny klimat. Z jednej strony chcemy jeszcze wykorzystać ostatnie ciepłe dni, z drugiej – w głowie zaczyna układać się coraz dłuższa lista: zeszyty, plecak, buty na zmianę, strój na WF, zajęcia dodatkowe, dojazdy, plan lekcji…

Powrót do szkoły oznacza zmianę rytmu całej rodziny. I choć to dzieci wracają do klas, spora część organizacyjnego zamieszania spada na rodziców. Trzeba pogodzić szkolne przygotowania z pracą, domem i codziennymi obowiązkami. Nic dziwnego, że końcówce sierpnia często towarzyszą napięcie, rozdrażnienie i poczucie, że lista rzeczy do zrobienia zamiast się skracać – ciągle rośnie.
Nie wszystko musi być gotowe na pierwszy dzwonek
Szkolna wyprawka potrafi zamienić ostatnie dni wakacji w zakupowy maraton. Tymczasem naprawdę nie trzeba kupować wszystkiego jednego dnia.
Część rzeczy można przygotować wcześniej, a z innymi spokojnie poczekać, aż nauczyciele powiedzą, czego dzieci rzeczywiście będą potrzebować.
Warto również podzielić obowiązki między domowników. Starsze dzieci mogą same przejrzeć przybory z poprzedniego roku, przygotować plecak czy sprawdzić, czego im brakuje. To nie tylko nauka samodzielności. Dla rodzica oznacza kilka pozycji mniej na własnej liście.
A ta w pierwszych dniach września i tak będzie wystarczająco długa.
Wieczorem dobrze trochę zwolnić
Zmiana rytmu dnia nie pozostaje obojętna dla samopoczucia. Wakacyjne późniejsze wieczory nagle ustępują miejsca wczesnym pobudkom, a wraz ze szkołą wraca konieczność pilnowania godzin i terminów.
Dlatego jeszcze przed rozpoczęciem roku warto stopniowo wracać do regularnych godzin snu. Wieczorem zamiast kolejny raz sprawdzać listę „na jutro”, lepiej odłożyć telefon, wyjść na krótki spacer albo po prostu pozwolić sobie na chwilę bez kolejnego zadania do wykonania.

Przy większym napięciu można również pomyśleć o wsparciu za pomocą składników pochodzenia roślinnego. Jedną z możliwości jest Laventra – suplement diety zawierający olejek eteryczny z kwiatów lawendy wąskolistnej oraz wyciąg z głogu. Olejek lawendowy wspomaga łagodzenie napięcia nerwowego, drażliwości i niepokoju oraz pomaga w relaksacji.
Nie zastąpi to oczywiście odpoczynku czy odpowiedniej ilości snu. Może natomiast stać się jednym z elementów codziennego dbania o siebie w bardziej wymagającym okresie.
Dajcie sobie czas na nowy rytm
Pierwsze dni szkoły nie są najlepszym momentem na wprowadzanie kolejnych obowiązków. Jeśli to możliwe, z decyzją o wszystkich zajęciach dodatkowych warto chwilę poczekać. Najpierw dobrze zobaczyć, jak dziecko odnajduje się w nowym planie i ile czasu rzeczywiście pozostaje mu na odpoczynek.
Masz pytanie, o które wstydzisz się zapytać wprost?
Zapytaj ekspertaTa sama zasada dotyczy dorosłych. Początek września nie musi oznaczać natychmiastowego powrotu na najwyższe obroty.
Pomagają rzeczy bardzo proste: regularne posiłki, trochę ruchu, spacer po pracy czy spokojny wieczór bez poczucia, że każdą wolną chwilę trzeba produktywnie wykorzystać. W napiętym grafiku brzmią banalnie, ale właśnie podstawowe nawyki najłatwiej tracimy, kiedy obowiązków robi się za dużo.
Zadbaj nie tylko o kalendarz
W wymagających okresach warto patrzeć na organizm trochę szerzej. Coraz więcej uwagi poświęca się chociażby zależnościom pomiędzy mikrobiotą jelitową a funkcjonowaniem układu nerwowego. Dlatego obok snu, ruchu i odpowiedniej diety można uwzględnić także troskę o mikrobiotę.
Lactinova Stres jest doustnym probiotykiem przeznaczonym do uzupełniania diety osób w czasie zwiększonego napięcia. Zawiera dwa szczepy bakterii – Limosilactobacillus reuteri PBS072 oraz Bifidobacterium breve BB077 – prebiotyk Fibregum™ oraz witaminy B2, B6 i B12. Witaminy te przyczyniają się do utrzymania prawidłowych funkcji psychologicznych oraz prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego.

To kolejny element, który można uwzględnić w codziennej trosce o organizm – obok tych najbardziej oczywistych, takich jak zbilansowana dieta, regeneracja i odpoczynek.
Zostaw trochę miejsca na niedoskonałość
We wrześniu coś prawdopodobnie pójdzie niezgodnie z planem. Zabraknie zeszytu, strój na WF zostanie w domu, plan lekcji zmieni się po raz trzeci, a któregoś wieczoru zamiast zdrowej kolacji na stole wylądują kanapki.
I właściwie nic wielkiego się nie stanie.
Początek roku szkolnego jest okresem przejściowym dla całej rodziny.
Zamiast próbować od pierwszego dnia funkcjonować jak perfekcyjnie zaprogramowany zegarek, warto dać sobie kilka tygodni na odnalezienie nowego rytmu.
Bo czasem najlepszym sposobem na spokojniejszy wrzesień nie jest lepsza organizacja kolejnego zadania. Jest nim decyzja, że nie wszystko trzeba zrobić właśnie dzisiaj.
